Interwencja na warszawskim Mokotowie rozpoczęła się od zgłoszenia o mężczyźnie kopiącym przy ogrodzeniu budynku. Gdy na miejsce przyjechali policjanci, zastała go już w samochodzie. Funkcjonariusze podeszli do auta i zatrzymali je, zanim zdążył odjechać.

Podczas ustalania tożsamości mężczyzna sprawiał wrażenie zdenerwowanego i nie chciał patrzeć policjantom w oczy. Swoją obecność tłumaczył początkowo nieporozumieniem z partnerką. Dopiero zapytany o niedozwolone przedmioty lub środki przyznał, że w bagażniku ma torbę z sześcioma mniejszymi pakunkami.

Po przeszukaniu pojazdu zawartość bagażnika trafiła do zabezpieczenia. Mężczyzna wyjaśnił, że zamówił środki przez internetowy komunikator, a następnie dostał wskazówki dotyczące miejsca odbioru ukrytej przesyłki. Pokazał policjantom punkt, w którym miał wykopać pakunek. Przeszukanie tego terenu nie przyniosło jednak kolejnego znaleziska.

Wyniki badań i dalsze postępowanie

Zabezpieczony materiał został zważony i wstępnie sprawdzony. W próbkach z dwóch opakowań testy wykazały mefedron. Policjanci zbadali również mężczyznę urządzeniem służącym do wykrywania środków działających podobnie do alkoholu. Wynik wskazał na możliwość prowadzenia auta pod wpływem ketaminy, dlatego pobrano mu krew do dalszej analizy.

Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód zabezpieczono na potrzeby postępowania. Usłyszał zarzuty dotyczące posiadania substancji psychotropowej i prowadzenia pojazdu pod jej wpływem. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.

Źródło: Aktualności KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów